Co może zmniejszyć liczbę ciąż u nastolatek o 40%? Edukacja oraz tania i szeroko dostępna antykoncepcja

W 2009 roku Kolorado rozpoczęło program, finansowany przez anonimowego darczyńcę, mający na celu zapewnianie taniej i szeroko dostępnej długo działającej antykoncepcji najbardziej potrzebującym kobietom w stanie. Dotyczyło to głównie kobiet o niskich dochodach oraz nastolatek, które nie potrzebowały pozwolenia ani pieniędzy od rodziców, by móc skorzystać z programu. 23 miliony dolarów, które zapewnił darczyńca lub darczyni, zapewniło zakup środków antykoncepcyjnych o długim czasie działania, głównie wkładek domacicznych (działających przez 5 do 10 lat lub dłuzej, w zależności od modelu) oraz edukację, trening i pomoc techniczną dla stanowych ośrodków opieki medycznej.

IUD
IUD, po polsku wkładka domaciczna — wcale nie spiralka.

Co się stało? Stanu nie zalała masa „rozseksualizowanych” nastolatków, nie doszło też do wybuchu epidemii chorób płciowych. Nie zalał go też potop ani nie uderzył w niego meteoryt — właściwie jedyną ważną rzeczą, która się się przez ten czas tam wydarzyła, była legalizacja marihuany (nie określono jeszcze dokładnie związku między tymi dwoma rzeczami, ale już wyobrażam sobie ten nagłówek na Frondzie…).

Za to, jak donosi CNN, stało się coś zgoła odmiennego od tego, co głoszą niektórzy katoliccy „specjaliści” od wychowania seksualnego — otóż pomiędzy 2009 a 2013 liczba ciąż u nastolatek spadła tam o 40%, a liczba aborcji o 35%.

Sprawę tę w dokładniejszy sposób analizuje badanie opublikowane w „Perspectives on Sexual and Reprductive Health”. Oprócz spadku liczby nastoletnich ciąż i aborcji, zanotowano także znaczący spadek ciąż obarczonych dużym ryzykiem (z powodu warunków socjalnych oraz zdrowotnych matek).

Nie tylko zmniejszyły się koszty społeczne, ale również czysto finansowe. Tylko w 2010 roku Kolorado zaoszczędziło 42 miliony dolarów na samej opiece ciąż u nastolatek, nie mówiąc o oszczędnościach wynikających z mniejszej ilości niechcianych ciąż u innych kobiet.

Czy to rozwiązanie się tam przyjmie? O ile władze w stanie ponownie obejmą demokraci — szanse są duże. Zważywszy na ogromny sukces tego programu byłoby rzeczą nierozsądną przerywać go, tym bardziej, że doprowadził do znaczących oszczędności w stanowym budżecie. Jednakże w starciu z religijnym fundamentalizmem, w stanach związanym z Partią Republikańską, rozsądek schodzi na dalszy plan. Dziwnym trafem dzieje się tak często, kiedy chodzi o prawa kobiet, jak w przypadku ohydnego prawa, które zobowiązuje lekarzy do okłamywania swoich pacjentek.

W czasie, kiedy w Polsce dochodzić do głosu zaczynają grupy zrównujące edukację seksualną z pedofilią, należy zdwoić wysiłki, domagając się racjonalnego i opartego na wiedzy — nie na fanatycznych i szkodliwych poglądach — stosunku państwa do seksualności swoich obywateli. Przemawiają za tym dowody wielu lat naukowych badań nad zdrowiem seksualnym na całym świecie, przykłady z wielu państw zachodnich, jak Szwecja, Norwegia czy Holandia, oraz zwykła ludzka empatia. Czy to wystarczy, by przeważyć wpływ ignorancji i fanatyzmu? Czas pokaże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *