Wyjaśnienie zagadki tańczącego penisa

Dzięki czytelnikowi lolek udało się wyjaśnić tajemnicę tego oto filmiku o wesołym tańczącym penisie. Na wszystkich prawicowych portalach pojawia się on jako przykład zachodniej degeneracji. Przywołuje go na przykład ten oto wzór dziennikarskiej obiektywności, Marzena Nykiel, która pisze artykuły dla „wPolityce.pl”, „wSieci”, „Głosu Katolickiego”, publikowała w „dawnym Uważam Rze” oraz jest autorką książki o wiele mówiącym tytule „Pułapka gender”.

Wydawałoby się, ze dziennikarka, która publikuje swoje artykuły w kilku czasopismach i portalach powinna znać źródła materiałów, które umieszcza w swoich publikacjach i które podpisuje swoim nazwiskiem. Jednak standardy publikacji potrafią spaść na drugi plan, kiedy trzeba napisać coś w odpowiednim tonie, na odpowiedni temat. Tematem tym okazuje się „ochrona przed pedofilami”, która po bliższym przyjrzeniu się okazuje się kolejną ohydną i kłamliwą nagonką na homoseksualistów, organizowaną przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Pedofilii”.

Filmik ten, przedstawiający tańczącego penisa doprowadzającego się do wytrysku stał się koronnym dowodem na zachodnią degenerację i deprawowanie tamtejszych dzieci. Jak donosi pani Nykiel:

Dodatkowo instrukcja WHO każe przekazanie dziecku, że ma „prawo do badania nagości i ciała, do bycia ciekawym”. Należy też pomóc dziecku „rozwijać pozytywne nastawienie w stosunku do własnego ciała i jego wszystkich funkcji”. I w tej kwestii nie brakuje materiałów edukacyjnych. Belgowie stawiają na animację. Czy i w Polsce będziemy budować „pozytywne nastawienie” dzieci do WSZYSTKICH funkcji ich ciał za pomocą tak szokujących kreskówek?

Szokujące, prawda? Zachód już upadł pod ciosami homoseksualnej cywilizacji śmierci™, a teraz siły zła koncentrują się właśnie na Polsce, chcąc uczyć młodzież o bezpiecznym seksie i komforcie własnego ciała. Jak pisze Fronda, nie możemy pozwolić, by „nasze dzieci pozbawione zostały niewinności i wydane w ręce macherów od seksu. Taki jest ich plan. Ale Ty nie musisz na to się zgodzić.” A nie zgodzić się można na przykład poprzez zakaz rozmawiania z dziećmi o seksie, co, jak wiadomo, równa się pedofilii.

Szkoda tylko, że wszystkie te szokujące rzeczy to fantazje i różnego rodzaju kłamstwa, tak samo jak historia o tańczącym penisie. Okazuje się, że nie jest to filmik puszczany na krajowym kanale wszystkim dzieciom, a skecz belgijskiej grupy komediowej Neveneffecten. Trochę niezręcznie, kiedy tak ulubiony symbol upadku cywilizacji, na którym opiera się walkę z lewactwem okazuje się żartem…

Pani Nykiel, kiedy pisze się artykuł będący ohydnym paszkwilem warto przynajmniej sprawdzić, czy „dowód” na który się powołuje nie jest przypadkiem skeczem z programu dla dorosłych. Skoro jeden z argumentów okazuje się żartem, być może reszta też nimi jest?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *