Między byciem a nieistnieniem — spojrzenie na aborcję

Trudno jest określić, gdzie przebiega precyzyjna i obiektywna granica między życiem a śmiercią. W większości przypadków sprawa jest jasna — osoba umiera, kiedy jej organizm nieodwracalnie przestaje spełniać swoje funkcje. Jej serce przestaje uderzać i pompować krew z substancjami niezbędnymi dla działania tkanek; jej płuca przestają przeprowadzać wymianę gazową, usuwającą niepotrzebny dwutlenek węgla i zastępującą go kluczowym dla metabolizmu tlenem; jej mózg przestaje odbierać, wysyłać i przetwarzać impulsy, które koordynują działanie całego organizmu i pozwalają na wszystkie złożone akcje, które decydują o naszym istnieniu. Narząd po narządzie, nasze ciało przestaje funkcjonować — tak przestajemy istnieć.

Gustav Klimt — Death and life
Gustav Klimt, „Tod und Leben”

Śmierć nie jest zdarzeniem pojedynczym, gdyż różne komórki i narządy mogą umierać w różnym czasie. Najbardziej wrażliwe komórki nerwowe hipokampu zupełnie tracą swoje funkcje i są nieodwracalnie uszkadzane już po 10 minutach od ustania dopływu tlenu, jednak tak naprawdę umierają dopiero po kilku godzinach od ustania ich aktywności przekaźnikowej, czyli od faktycznej śmierci tej osoby. Komórki serca ulegają nieodwracalnemu uszkodzeniu po 20 minutach; komórki tkanki łącznej, na przykład te w odciętej ręce mogą w dobrych warunkach przeżyć do kilku godzin od utraty połączenia z resztą ciała; natomiast bardzo powolne metabolicznie komórki tkanki chrzęstnej można pobierać od martwych dawców nawet całkiem długo po ich śmierci. Na co dzień ten fakt nie sprawia problemów definicyjnych — wszystkie procesy, które określamy zbiorowym pojęciem „śmierci”, przy powierzchownej obserwacji zachodzą na tyle zbliżone do siebie czasowo i tak połączone związkami przyczynowo-skutkowymi, że traktujemy je jako coś, co zdarza się jednocześnie i jest zawsze ze sobą związane.

Śmierć śmierci nierówna

Przed wiekami o rozpoznaniu śmierci decydowało kilka prostych objawów, takich jak wstrzymanie oddychania, brak tętna czy brak reakcji na bodźce. Problemy z takim spojrzeniem na śmierć zaczęły się wraz z głębszym zrozumieniem procesów leżących u podstaw życia oraz rozwojem nowoczesnej medycyny. Rozwój technik resuscytacyjnych zadecydował o tym, że oddech i bicie serca przestały być papierkiem lakmusowym jeżeli chodzi o sprawy witalne. Potrafimy dziś „przywrócić do życia” osoby, których serce i oddech zatrzymały się na kilka minut; nie sprawia też problemu celowe zatrzymanie bicia serca podczas operacji, wykonanie niezbędnych zabiegów, a następnie przywrócenie jego czynności. Od czasu uzyskania pierwszych substancji usypiających potrafimy znieść niemal wszystkie wyższe odruchy i efektywnie pozbawić kogoś świadomości na długi czas.

Cały ten rozwój doprowadził do kilku niezwykle interesujących problemów, które jednak można sprowadzić do jednego, prostego pytania — kiedy dokładnie osoba przestaje być żywa?

Pierwszy głos w sprawie ustalenia naukowych kryteriów śmierci zabrała Harvard Medical School, wydając w 1968 roku raport na temat warunków diagnozowania „nieodwracalnej śpiączki”, który, pomimo nazwy, odnosił się do rozpoznawania śmierci. Postulował on spełnienie czterech warunków: 1. brak odbierania i odpowiedzi na nawet najmocniejsze bodźce; 2. brak spontanicznych ruchów i oddechów; 3. niewystępowanie odruchów; 4. brak zmian potencjałów (płaski zapis) w badaniu elektroencefalograficznym. Ten pierwszy ruch doprowadził do powstania nowej, bardziej rzeczowej i odpowiadającej rzeczywistości definicji śmierci. Definicje oparte na sposobie patrzenia na śmierć zaproponowanym przez ten raport zostały w następnych latach przyjęte przez rząd USA oraz rządy innych państw, w tym rząd Polski.

Dzisiejsze spojrzenie na umieranie

Angiografia - śmierć mózgu
Angiografia tętnicy szyjnej z uwidocznionym brakiem krążenia.

Dzisiaj medycyna wiąże śmierć osobniczą ze śmiercią mózgu. Mózg odpowiada za naszą świadomość i myślenie, przechowuje nasze wspomnienia, umożliwia nam przeżywanie emocji, przetwarza informacje dostarczane nam przez zmysły oraz integruje prace innych organów. W związku z tym stosownie jest powiedzieć, że to on stanowi esencję naszego istnienia. O ile możemy sobie wyobrazić przeszczep nerki, wątroby czy serca, o tyle trudno sobie wyobrazić przeszczep mózgu. Nie tyle jest to efektem trudności technicznych i naukowych, ile tego, że to mózg odpowiada za to, że jesteśmy kim jesteśmy i wymiana go stanowiłaby tak naprawdę wymianę naszej osoby na inną.

To właśnie śmierć mózgu definiowana jest w polskim prawie jako ta „właściwa” śmierć osoby. Odnosi się do niej „Obwieszczenie Ministra Zdrowia w sprawie kryteriów i sposobu stwierdzenia trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu”, w którym napisane jest:

Wieloletnia praktyka medyczna wykazała, że w wybranych przypadkach odstąpienie od koncepcji śmierci człowieka jako całości na rzecz śmierci mózgu człowieka jako całości jest uzasadnione z naukowego i praktycznego punktu widzenia.

Stwierdzanie śmierci mózgu obwarowane jest wieloma zastrzeżeniami. Należy najpierw stwierdzić, że pacjent jest w śpiączce o znanej przyczynie, jest sztucznie wentylowany oraz nastąpiło uszkodzenie mózgu, które jest nieodwracalne. Następnie należy wykonać niezbędne badania kliniczne lub instrumentalne, które ostatecznie potwierdzają uszkodzenie pnia mózgu, czyli najbardziej podstawowej części ludzkiego mózgowia. Ocenia się reakcję źrenic na światło, reakcję na ból, odruchy kaszlowe i wymiotne oraz obecność czynności oddechowej. Można także wykonać badanie EEG, potencjałów wywołanych a także badanie krążenia mózgowego. Wszystko to pomaga w osadzie, czy można wydać decyzję o śmierci osoby.

Czym życie nie jest

Ludzkie organy obdarzone są dużą autonomią. Serce na przykład pozbawione jest nadrzędnej kontroli i jeżeli tylko otrzymuje wraz z krwią niezbędne do działania substancje, zachowuje działanie nawet w przypadku śmierci mózgu, a nawet po wyjęciu go z klatki piersiowej. Podobnie jest z innymi organami, choć efekty ich pracy mogą nie być tak ewidentne, jak w przypadku serca. Prawdę mówiąc ludzkie ciało może funkcjonować całkiem sprawnie nawet pozbawione mózgu, pod warunkiem, że poddajemy je sztucznej wentylacji (która w zwykłych warunkach jest efektem pracy pnia mózgu) oraz podajemy mu substancje odżywcze, czy to przez sondę żołądkową, czy to w postaci kroplówki. Można powiedzieć, że ciało osoby może zachować życie nawet kiedy ona sama już umarła.

Ruchy ciała nie są oznakami życia osoby. Nawet wyjęte z ciała mięśnie zachowują zdolność do skurczu długo po ich ekstrakcji. Czasem wydaje się, że osoba, której mózg obumarł, potrafi komunikować się z otoczeniem poprzez mimikę twarzy — uśmiechy, marszczenie lub unoszenie brwi czy zaciskanie ust. Są to jednak automatyczne reakcje wynikające z pozbawienia kontroli nerwów nad mięśniami mimicznymi twarzy. Tym samym jest w takich sytuacjach zginanie palców, ruchy szyi (czasem przypominające podążanie za czymś wzrokiem…), wyginanie tułowia czy ruszanie całymi kończynami. Czasem ruchy te przybierają dramatyczną postać, jak w przypadku tak zwanego „odruchu Łazarza”, w którym martwa osoba wyprostowuje nagle ręce i składa je sobie na piersi w pozycji przypominającej ułożenie egipskiej mumii.

Odruch Łazarza
Odruch Łazarza u osoby, u której zdiagnozowano śmierć mózgu.

O czyimś życiu nie decydują powierzchowne znaki, ale głębsze i bardziej podstawowe procesy. Prawdziwym znaczeniem „życia” nie jest oddychanie, bicie serca czy wykonywanie ruchów — jest nim istnienie i funkcjonowanie naszej osobistej esencji, którą jest struktura i funkcjonowanie naszego mózgu.

Na czym polega życie płodu?

Dzięki spojrzeniu na to, czym jest śmierć, możemy dowiedzieć się więcej na temat tego, czym jest życie. Lepsze zrozumienie zjawiska śmierci umożliwia lepsze i bardziej poinformowane podejście do rzeczy, która wzbudza równie silne, jeżeli nawet nie silniejsze emocje — aborcji.

Jedną z podstawowych linii argumentacji przeciwników aborcji jest ta, według której aborcja, czyli pozbawienie życia zarodka lub płodu, równa się pozbawieniu życia dziecka lub dorosłej osoby. Co więcej, można spotkać się ze stwierdzeniami, często ze strony skrajnej prawicy, że aborcja to zabójstwo, a osoby ją przeprowadzające to mordercy. Spotyka się także opinie określające aborcję mianem „współczesnego Holocaustu”. Należy powiedzieć jasno, że takie porównania nie dość, że są głęboko krzywdzące wobec osób, które podejmują decyzje o przerwaniu ciąży, to są błędne i nie mają poparcia w poglądach współczesnej medycyny.

Trzeba zauważyć, że płód we wczesnym etapie rozwoju różni się zasadniczo od osoby dorosłej zarówno zależnością we wszystkich kwestiach życia od organizmu matki, jak i poziomem biologicznego rozwoju. Jego narządy nie są rozwinięte i najczęściej stanowią jedynie zawiązki. Dla tych rozważań najważniejsze będzie jednak prześledzenie rozwoju układu najważniejszego dla rozważań o istocie istnienia, mianowicie układu nerwowego.

Budowa domu duszy

Chociaż zawiązki układu nerwowego pojawiają się już w trzecim lub czwartym tygodniu rozwoju zarodkowego (w zależności od uznania za początek wykształcenia płytki czy cewy nerwowej), to jednak jeszcze długo nie wiąże się to z podjęciem przez niego funkcjonowania. Na przykład chociaż pierwsze połączenia między układem nerwowym i płucami pojawiają się miedzy 14 a 16 tygodniem życia płodowego, jeszcze we wczesnym okresie szóstego miesiąca układ te są na tyle niewykształcone, że nie pozwalają na samodzielne przeżycie poza ciałem matki. W rdzeniu nerwowym nerwy zaczynają otrzymywać osłonki mielinowe — elementy, które pozwalają na przekazywanie impulsów nerwowych i dzięki którym działanie nerwów jest w ogóle możliwe — w okolicach czwartego miesiąca rozwoju prenatalnego, choć niektóre nerwy prowadzące z wyższych ośrodków mózgowia mogą się zmielinizować dopiero rok po narodzinach. W mózgu ten proces może trwać do drugiego roku życia.

Także połączenia między komórkami mózgu potrzebują czasu, aby się wykształcić. Chociaż pierwsze synapsy zaczynają powstawać między siódmym a ósmym tygodniem rozwoju płodowego, ich tworzenie trwa nawet do 20 roku życia. Co więcej, badania elektroencefalograficzne nie wykazują, aby te połączenia były funkcjonalne, to znaczy przejawiały aktywność przekaźniczą, nawet około 20 tygodnia ciąży. Prezentują one co jakiś czas aktywność elektryczną, przerywaną długimi okresami bezczynności, jednak jest to aktywność spontaniczna — wolne wyładowania, nie związane z przekazywaniem jakiejkolwiek informacji.

Mózg w trzecim miesiącu rozwoju.
Mózg w trzecim miesiącu rozwoju.

Według najnowszych badań czucie bólu, tak ważny składnik naszej świadomości i czynności układu nerwowego, nie występuje u płodów aż do około 30 tygodnia rozwoju z prostego powodu, jakim jest brak u nich połączeń między wzgórzem a korą mózgową, czyli ośrodkami zaangażowanymi w odbierane i analizę tych bodźców.

Płód a osoba

Opierając się o powyżej podane fakty możemy powiedzieć, że pomimo posiadania zaczątków odpowiednich struktur do pewnego momentu rozwoju mózg płodu nie pełni swoich funkcji. Jest to fakt potwierdzany zarówno przez badania histologiczne na preparatach, jak również przez badania elektroencefalograficzne żywych płodów, jeszcze w łonach matek. Posiada on ważne konsekwencje.

To nie pojedyncze komórki, narządy czy unikalny zestaw DNA decydują o „życiu” człowieka, jako osoby. Kryterium jest w pewnym sensie o wiele bardziej subtelne, ale też i o wiele bardziej elementarne. Istotą naszej osoby jest nasz mózg i jego funkcjonowanie. To właśnie dlatego o śmierci człowieka może decydować śmierć jego mózgu; bez jego funkcjonowania nie można mówić o jakiejkolwiek „osobowości”. Z tego właśnie powodu nie można mówić o byciu osobą przez płód do pewnego etapu rozwoju. Tak jak jedynie potencjalnie posiada on działający układ nerwowy, tak samo jedynie potencjalnie można o nim mówić jako o osobie.

Właśnie z tego powodu o aborcji nie można mówić jako o morderstwie — płód i osoba dorosła są diametralnie różnymi bytami i przyrównywanie tych dwóch czynów jest efektem nieścisłego systemu wartości. To prawda, że dokonując aborcji poświęca się pewne życie — taki sam rodzaj życia poświęca się jednak decydując o zaprzestaniu dalszej terapii osoby po śmierci mózgu. Z pewnością nie jest to koniec unikalnej osoby.

Powszechny odbiór aborcji jest efektem niedokładnego zrozumienia na czym ona polega oraz na wpływie światopoglądowym osób, dla których płód posiada wszystkie przymioty osoby. Należy jednak powiedzieć, że takie pojmowanie tej sprawy jest najczęściej emocjonalnie i ideologiczne podyktowanie i nie ma oparcia w faktach. Trzeba mieć nadzieję, że coraz więcej osób swoje poglądy na ten temat będzie opierało nie na emocjach, ale na faktach — pozwoli to wtedy na rozsądną i rzeczową dyskusję.

Do przeczytania

• T.W. Sadler, Langman’s Medical Embryology, 2012, Lippincott Williams & Wilkins.
• Obwieszczenie Ministra Zdrowia z dnia 17 lipca 2007 r. w sprawie kryteriów i sposobu stwierdzenia trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu.
• Anna R. Moore et al.: Spontaneous Electrical Activity in the Human Fetal Cortex In Vitro, The Journal of Neuroscience, 16 February 2011, 31(7).
• Susan J. Lee et al.: Fetal Pain — A Systematic Multidisciplinary Review of the Evidence, JAMA, 2005; 294(8): 947-954
Odruch Łazarza — film w YouTube.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *